Tomasz Bagiński

– Proponujemy ci zatem zakład. Jesteśmy pewni, że podczas naszej rozmowy padnie pewien negatywny rekord.
– To znaczy?
– Najmniej razy w historii powiesz: „Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie”. Ostatnio posługujesz się taką sentencją nawet po kilkanaście razy.
– Co zrobić, kiedy wciąż słyszę te same pytania, a nie mogę dać odpowiedzi, bo wiążą mnie umowy? Z radością przyjmuję wasz zakład. Jakie pierwsze pytanie?
– O twoją ulubioną grę na Atari…
– Boulder Dash oczywiście. Były jeszcze klasyki w rodzaju River Raida, ale nic się nie mogło równać z Boulder Dashem.

Czytaj dalej

Lech Majewski

PLAYBOY nr 02, 2016 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak i Łukasz Klinke fot. Marek Bielecki — Pamięta pan swój rekord w rzucie oszczepem? 78,48. Trzeba jednak dodać, że chodzi o ważący 600 gramów oszczep kobiecy, bo tylko takim rzucali wtedy juniorzy. Niemniej jednak to był bardzo dobry wynik. Ale chyba nie aż tak dobry jak pobicie rekordu świata …

Czytaj dalej

Rinke Rooyens

PLAYBOY nr 06, 2015 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak i Łukasz Klinke fot. Radek Polak — Królewska zbroja uwiera czy jest wygodna? Dla mnie jest zawsze wygodna (śmiech). Chodzi wam o słynny wieczór w hotelu Jan III Sobieski? To była końcówka lat 90. Robiliśmy wtedy dla TVN-u program „To było grane”. Cała nasza ekipa mieszkała w …

Czytaj dalej

Władysław Pasikowski

– Proszę panów, robię to po raz drugi w życiu…
– Udzielił pan jednak więcej niż jednego wywiadu.
– Ale drogą korespondencyjną. Ponieważ lepiej piszę, niż mówię. Na spotkanie face to face zdecydowałem się wcześniej tylko raz.
– Tym bardziej nam miło. Na szczęście to nie my jesteśmy winni wszystkich grzechów mediów. Tylko niektórych.

Nie próbuję panów obarczać jakąkolwiek winą. Uprzedzam jedynie, że nie znoszę wywiadów. Dlatego bywam burkliwy i małomówny. Tyle tytułem wyjaśnienia i wstępu. Zaczynajmy.

Czytaj dalej

Bartek Konopka

PLAYBOY nr 09, 2013 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak — Na początku musimy dokonać przykrego rozliczenia. Dlaczego nie zwróciłeś się do nas o patronat nad Królikiem po berlińsku? Oczywiście był taki pomysł w naszym sztabie. Ale już podczas zdjęć w Berlinie okazało się, że dotknęliśmy delikatnego tematu. Wielokrotnie spotykaliśmy się z zaskakującymi reakcjami niemieckich rozmówców. Według …

Czytaj dalej

Wojciech Smarzowski

– Byłeś punkowcem?
– Cały czas jestem, mimo że tego nie widać. Działam w konspiracji. Nie mam i nigdy nie miałem subkulturowych atrybutów. Nad łóżkiem wisiał niepunkowy plakat Ritchiego Blackmore’a z Deep Purple. Kompletnie tego dziś nie kumam. Pamiętam też, że dostałem list z autografami od Queenów, czyli musiałem do nich wcześniej napisać. Również tego nie rozumiem. A poza tym wieszałem sobie na ścianach piłkarzy. Miałem zdjęcia i autografy każdej reprezentacji Polski od 1974 do 1982 roku.

Czytaj dalej

Jacek Borcuch

PRZEKRÓJ nr 11, 2013 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke — Jak zarobiłeś pierwsze pieniądze? Sprzedając butelki w skupie w Kwidzynie. Zdarzało się też, że kupowałem oranżadę „na miejscu” w jednym sklepie, a w drugim oddawałem butelkę za kaucją. Na szczęście chyba już się przedawniło. Handlowałem też owocami z działki ojca. Woziło się jabłka do …

Czytaj dalej

Xawery Żuławski

PLAYBOY nr 09, 2012 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke fot. Grzegorz Press — Dlaczego piszesz się przez „X”? Trzeba by zapytać rodziców. Dużo z tym komplikacji. Ciągle muszę powtarzać: „przez iks, ale bez es”. Niedawno zmieniałem dowód. Urzędniczka wypaliła: „Pana imię to pomyłka” (śmiech). I nie dała za wygraną. Musiałem jechać do drugiego urzędu …

Czytaj dalej

Jerzy Skolimowski

– Zgodziłby się pan zostać naczelnym PLAYBOYA?
– Wolę malować. Prawdopodobnie jednak dałbym sobie radę. Powiedzmy, że mógłbym zrobić dla was jeden numer gościnnie…
– Nie możemy się doczekać. Zapraszamy do redakcji.
– Pierwszy raz odwiedziłem PLAYBOYA jakieś 40 lat temu (śmiech). Pamiętam, że kiedy w latach 60. przyjechałem do Anglii, Roman Polański natychmiast, pierwszego wieczoru, zabrał mnie do londyńskiego Playboy Club. Jego szefem był wtedy fajny facet – Victor Lownes. To była wielka nowość. Wszyscy o tym mówili.
– Jak się skończyła tamta wizyta?
– Tańcem z panną o bardzo puszystych wdziękach. Później poszliśmy na górę, tam gdzie Victor miał swoje prywatne apartamenty (i tu nasz rozmówca uśmiechnął się lekko na wspomnienie tamtych chwil). Pozwólcie jednak, że o reszcie nie będę mówił.

Czytaj dalej

Jerzy Gruza

PLAYBOY nr 12, 2011 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke fot. Andrzej Georgiew — Kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby ze mną rozmawiać? Nie macie już prawdziwych celebrytów na celowniku? Nie poczuwa się pan? Widzę, że rozśmieszanie bierzecie na siebie. To dobrze, bo ja mogę dzisiaj być mało dowcipny. Kryzys formy? Boli mnie brzuch. …

Czytaj dalej