ARTYŚCI

Witold Kaczanowski

PLAYBOY nr 9, 2010 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke, Marcin Meller fot. Kuba Dąbrowski – Podchodzę pod osiemdziesiątkę, więc mam prawo zaproponować młodszym, żebyśmy byli na „ty”. Jesteśmy zaszczyceni. Poza tym pożegnajmy się, bo na trzeźwo już się nie zobaczymy… (W tym momencie wszyscy poza największym w Warszawie abstynentem – Naczelnym PLAYBOYA – wypili [...]



Paweł Borowski

PLAYBOY nr 6, 2010 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke ilustr. Paweł Borowski – W twoim filmie Zero nie ma imion. Są tylko postacie w stylu „Barczysty biznesmen” i „Niechlujny tłuścioch”. A jak byś nas określił? Może „Weteran z Seatlle” i „Silny w spokoju”? Tacy ludzie pracują dziś w PLAYBOYU. Pamiętasz moment, w którym PLAYBOYA [...]



Grzegorz Rosiński

PLAYBOY nr 1, 2008 rok TEKST: Alex Kłoś fot. Paweł Fabjański – Grzegorz, ponoć z okien twojego domu widać foto-tapetę? Kiedyś dowiedziałem się od Marcina Wrony, który był u mnie z radiem RMF FM, że to Pradolina Rodanu. Bardzo pięknie to brzmi, nie wiedziałem nawet gdzie mieszkam. Mam z okna widok na taki pejzaż, że [...]



Marek Raczkowski

PLAYBOY nr 7, 2007 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke fot. Tomasz Bergmann – (Marek mówił cicho, jakby do siebie. Popijał sambucę i często się zamyślał. Skończyliśmy grubo po północy, pożegnaliśmy się i każdy pojechał w swoją stronę. Poza Markiem, który oświadczył, że chodzenie po Warszawie w nocy to jedno z jego ulubionych hobby) Nie [...]



Andrzej Mleczko

PLAYBOY nr 1, 2004 rok TEKST: Łukasz Klinke, Piotr Szygalski fot. Tomek Bergmann – (Zimowe popołudnie w Krakowie w galerii Andrzeja Mleczki. Pijemy gorącą herbatę, wokół krzątają się miłe pracowniczki pana Andrzeja, a na zewnątrz wielbiciele twórczości przyklejają do witryny swoje nosy. Autoryzacja wywiadu nie należała do łatwych, w przeciwieństwie do rozmowy, która nas odprężyła [...]



Andrzej Pągowski

PLAYBOY nr 7-8, 2009 TEKST: Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke ilustracja: bohater wywiadu – Pierwszy dyrektor artystyczny polskiego PLAYBOYA – to brzmi dumnie. Prawie jak spełnienie marzeń? W pewnym sensie tak. Pamiętam, że bardzo zabiegałem o tę posadę. Strasznie chciałem się dostać do tej redakcji. Dlaczego? Bo całe nasze środowisko, wszyscy graficy, regularnie wysyłali swoje ilustracje [...]