Wciśnij Enter aby zobaczyć wyniki lub Esc aby wyjść

Bronisław Wildstein

– Ile razy wyrzucali cię z pracy?
– Dużo. Nie pamiętam. Musiałbym policzyć. Raz, dwa, trzy… (liczy na palcach), …siedem, osiem, …dziesięć. Coś koło tego. Zdążyłem się przyzwyczaić. Nawet żona zwracała mi w żartach uwagę, że zaczynam przesadzać, bo cztery lata w jednej redakcji („Rzeczpospolitej” – przyp. red.), to zdecydowanie nie w moim stylu. I wykrakała (śmiech).
– A pamiętasz, kiedy wyrzucili cię pierwszy raz?
– Tak. W ’76 roku wylali mnie z liceum plastycznego.
– Za co?
– Za to samo, za co zawsze w PRL. Za działalność polityczną…

Czytaj dalej

Jerzy Owsiak

– Zaczniemy klasycznie: twoje typy na naszą rozkładówkę…
– O rany! Aleście mnie zaskoczyli.
– Nie spodziewałeś się?
– Zupełnie. Ale powiem wam, że kiedy montujemy materiały z Przystanku Woodstock, to za każdym razem szczęki nam opadają, bo przyjeżdżają tam dziewczyny tak piękne, że mowę odbiera. Rozkładówka u was mogłaby być fajną propozycją dla nich.
– Jesteśmy za! Organizujemy sesję w przyszłym roku?
– Dlaczego nie? Błoto jest bardzo fotogeniczne, bo wyciąga seks. Poza tym zwróćcie uwagę, jak młodzież się zmieniła. Jacy oni dzisiaj są ładni. Porównując koncertową społeczność jarocińską i tę dzisiejszą – przystankową, widać kolosalną zmianę. Jarocin to znoszone trampki, spodnie przeróbki, wreszcie, cholera, zaniedbania zdrowotne – choćby brak opieki stomatologicznej. Nie ma co się oszukiwać. Tak było.

Czytaj dalej

Piotr Adamczyk

– Przeczytałem wasz wywiad z Janem Nowickim i obawiam się, że nie dam rady sprzedać tylu smaczków, co on.
– Spokojnie. Pomaltretujemy cię 10 godzin, to wyśpiewasz wszystko z najdrobniejszymi szczegółami.
– To co? Zamawiamy coś do jedzenia i pogadamy…
– Myśleliśmy, że pościsz w Wielki Piątek.
– Jest trzecia, a ja jeszcze dziś nic nie jadłem. Chyba wystarczy tego poszczenia…
– Kelnerka: Co panom podać?
– Adamczyk: Poproszę herbatę „sekret mnichów” (śmiech).

Czytaj dalej