Marek Krajewski

PLAYBOY nr 10, 2007 rok TEKST: Mariusz Urbanek fot. Szymon Szcześniak — Naprawdę lubi pan Eberhardta Mocka? Lubię. Wielu czytelników mówiło mi, że Mock jest człowiekiem, który mimo odstręczających cech charakteru daje się lubić. Z jego psychopatyczną osobowością, alkoholizmem, brutalnością, cynizmem? Od wielu czytelniczek słyszałem wręcz, że to mężczyzna, który może być interesujący. I to …

Czytaj dalej

Maciej Malicki

– Wpadliśmy na trzy sposoby rozpoczęcia tego wywiadu, ale nie możemy się zdecydować. Może nam pan pomoże?
– Trzy zestawy pytań. To mi się nawet podoba. Jaki mam wybór?
– Warianty są następujące: chłopacko-sztubacki, sentymentalno-refleksyjny i literacko-dialogowy.
– Ten ostatni podoba mi się najmniej, ze względu na literackość. Może niech będzie pierwszy.
– “Odkąd pamiętam piłem wino”. No to przynieśliśmy flaszkę…
– O, świetnie! Otwieramy!
– Niestety, wina tunezyjskiego nie udało nam się znaleźć.

Czytaj dalej

Michał Ogórek

– Ile razy miał pan propozycję zagrania w reklamie ogórków?
– Raz, ale nie skorzystałem, bo była mało atrakcyjna (śmiech).
– Słabo pana wycenili?
– Zgłosił się pewien producent spod Łodzi, ale oferta była raczej mglista. Nie doszliśmy do omawiania warunków finansowych. Za to wtedy pomyślałem sobie, że warto by opatentować moje nazwisko i pobierać procent od każdego sprzedawanego w Polsce słoika konserwowych albo korniszonów. To mógłby być naprawdę złoty interes (śmiech).
– Czy sezon ogórkowy to dla pana czas wyjątkowej koniunktury?
– O, tak. Uwielbiam sezon ogórkowy, siłą rzeczy jestem wtedy bardzo popularny. Kiedyś w radiowej Trójce szukaliśmy polskich Ogórków i okazało się, że jest bardzo dużo ludzi o tym nazwisku. Kilkanaście tysięcy. Słuchacze twierdzili, że dzięki audycji lepiej się poczuli, bo do tej pory, delikatnie mówiąc, nie byli dumni ze swojego nazwiska. Więc mam też zasługi w lansowaniu Ogórków (śmiech).

Czytaj dalej

Andrzej Stasiuk

PLAYBOY nr 10, 2004 rok TEKST: Łukasz Klinke, Marcin Meller, Piotr Szygalski fot. Piotr Małecki — (Andrzej był dziwnie onieśmielony naszą trójką. I tak już zostało do końca. Rozmawialiśmy na werandzie. Po nogach lizał nas pies, po policzkach chciały ciąć pszczoły, od czasu do czasu pojawiała się Tosia. Piliśmy herbatę, a naokoło było cicho, zielono …

Czytaj dalej

Stanisław Tym

– Wie pan, co o panu mówi Prezydent?
– Proszę mi przypomnieć.
– „Zdolny satyryk, ale często trudno się z nim zgodzić”.
– (Śmiech). Nawet nie wie, jaką frajdę sprawia mi takimi słowami.
– A czy pan zgadza się ze zdaniem „są pociągi, na które spóźniać się nie wolno”?
– Oczywiście. Zdanie to przypomina mi maturę z polskiego, którą zdawałem 54 lata temu, 200 metrów stąd w liceum nr 165, na rogu Drewnianej i Dobrej. To cytat z powieści Igora Newerly’ego Pamiątka z Celulozy.
– Której pan wtedy nie znał.
– Do tej pory nie znam.

Czytaj dalej

Marcin Świetlicki

Legenda do wywiadu z Marcinem Świetlickim:
Mistrz – Marcin Świetlicki
mistrz – bohater powieści Marcina Świetlickiego
Koniec legendy.

Rzecz dzieje się na Małym Rynku w Krakowie, w Księgarni Hiszpańskiej. Mistrz podejmuje hiszpańskim specjałem konsystencji granitowej skały i wódeczką cokolwiek kolorową… Powiedzmy od razu, pierwszą z serii kolorowych.

Czytaj dalej