Jacek Borcuch

PLAYBOY nr 11, 2011 rok TEKST: Arkadiusz Bartosiak, Łukasz Klinke fot. Andrzej Świetlik — Czy twój następny film też będzie dla nas? A który był dla was? Wszystkie. To fajnie. Bo ja robię filmy dla siebie. Zaspokajam swoją wyobraźnie. Jeżeli waszą również, to bardzo mi miło. Możemy się spokojnie umówić, że robię kino dla nas …

Czytaj dalej

Konrad Niewolski

PLAYBOY nr 2, 2004 rok TEKST: Łukasz Klinke, Piotr Szygalski fot. Tomek Bergmann — (Spotkanie z tym facetem to jazda bez trzymanki. Niby rozmawialiśmy w samym centrum Warszawy, przebywaliśmy wśród ludzi; otaczały nas normalne: zapachy, śmiechy i ruchy, ale… Pogawędka z Niewolskim jest jedną z najoczywistszych rozmów w historii polskiego Playboya. Po tej rozmowie wszystko …

Czytaj dalej

Bartosz Wierzbięta

– Kiedyś powiedziałeś, że chciałbyś być playboyem.
– A nie kowbojem? Wydaje mi się to podejrzane. Dlaczego miałbym mówić, że chciałbym być playboyem, skoro już nim się czuję (śmiech)? Ale na poważnie, to nie nadaję się na playboya, bo nie jestem do wzięcia. Z drugiej strony najfajniejsze w byciu playboyem jest to, że można się nim czuć, nie będąc. I na odwrót, być playboyem i nie zdawać sobie z tego sprawy. Playboy nieświadomy jako najczystsza forma, bo nieskażona samoobserwacją. Ideał.
– Czy ty przypadkiem na takiego nie pozujesz? Nie zgodziłeś się na sesję zdjęciową. Żaden „normalny” playboy by się tak nie zachował.
– Playboye dzielą się na młodych i starych. Ja zaczynam się zaliczać do tej drugiej kategorii, więc lepiej już się nie fotografować i nie psuć wrażenia, jakie robią moje zdjęcia, kiedy byłem w formie i czułem się fit (możemy zapewnić, że Bartosz Wierzbięta jak na swoje 33 lata jest wciąż jak najbardziej fit – przyp. aut.).
– Jak sława genialnego tłumacza przekłada się na powodzenie u kobiet?
– Odwrotnie proporcjonalnie. Nie wydaje mi się, że tłumacz to jeden z tych zawodów, które mali chłopcy wymieniają jednym tchem, kiedy opowiadają, kim chcieliby zostać, jak dorosną. Kobiety chyba też wolą umięśnionych strażaków i hydraulików od tłumaczy konsekutywnych.

Czytaj dalej

Jim Jarmusch

PLAYBOY nr 2, 2010 rok TEKST: Grzegorz Brzozowicz — Trudno nie zauważyć, że palisz jakieś szczególne papierosy. To są „Natural American Spirit”, których nie można kupić w Europie. Nie posiadają chemicznych dodatków i są reklamowane jako zawierające nie-uzależniający tytoń. Jestem od nich całkowicie uzależniony i jedyny problem polega na tym, że tak jak cygara szybko …

Czytaj dalej

Kazimierz Kutz

– Gdy zadzwoniliśmy do pana, żeby umówić się na rozmowę, zdziwił się pan: „O Boże, ale co ja mam wspólnego z pierdoleniem?” Dlaczego?
– Bo ja jestem już kategorią minioną. Jak długo można się męczyć? Nie ma mnie już na korcie centralnym.
– Jest pan posłem. Ma pan niesamowitą energię. Kobiety się panu nie znudziły.
– Ale o czym ja wam będę opowiadał, jak jeszcze nawet nie widziałem nowych posłanek? Piękne kobiety to rzadkość w polityce. Zwykle są to już w pełni ukształtowane panie w pewnym wieku lub po prostu stare działaczki. Zdarzają się też ciotki rewolucji, ale one z seksem się nie kojarzą. Choć i w parlamencie zdarzają się wyjątki.
– Zamieniamy się w słuch.

Czytaj dalej

Marcin Koszałka

– Cieszy nas, że zgodziłeś się na wywiad, chociaż twierdzisz, że dla PLAYBOYA masz za płaską dupę…
– Tak uważa moja żona (wybuch śmiechu). Ale nie będziecie mnie chyba fotografować gołego?
– Wolelibyśmy zdjąć cię w kostiumie krasnoludka.
– Interesujący pomysł. Nigdy nie miałem takiej sesji. Mam nadzieję, że kostium Opałka będzie profesjonalny (rechot). Wiecie, że ja przez tego cholernego krasnoluda cierpię katusze? Ten liliput w czerwonej czapeczce prześladuje mnie całe życie. W podstawówce ze mnie lali. W liceum i na studiach także. Szczególnie jak sobie popiją, od razu mam przesrane. A o tym, że wszyscy przekręcają moje nazwisko, wolę nawet nie wspominać.
– Masz jeszcze inne wady, które wytyka ci żona?
– Mnóstwo. Niektóre dyskwalifikują mnie szczególnie jako modelkę w sesjach erotycznych. Ale mam nadzieję, że przed wami będę się popisywał tylko nieprzeciętnym intelektem.

Czytaj dalej

Gene Gutowski

PLAYBOY nr 3, 2004 rok TEKST: Łukasz Klinke, Piotr Szygalski fot. Rafał Latoszek — Kim je­steś, Ge­ne: Ame­ry­ka­ni­nem czy Po­la­kiem? Amerykaninem z głębokimi polskimi korzeniami. Nie chcesz mieć pol­skie­go pasz­por­tu? W każ­dej chwi­li mo­gę mieć, ale po co? Pol­ski pasz­port, pol­ski oby­wa­tel, czy­li pol­skie po­dat­ki. Twoją autobiografię miał wy­dać Znak, ale nie wy­dał. Dla­cze­go? Do­sta­łem …

Czytaj dalej

Sylwester Latkowski

– Na początku chcemy się przedstawić. Jesteśmy złym i dobrym policjantem.
– Nie lubię policjantów. Zawsze odmawiam zeznań. Źle zaczynacie.
– Trudno. Naczelny kazał nam przeprowadzić z tobą ostrą rozmowę…
– Każdy na to liczy, a potem boi się opublikować. Ze względu na kolegów kolegów. Wiecie, jak to jest.
– Nie wiemy.
– To w jakim kraju żyjecie? A może patrzycie na rzeczywistość przez cycki gołych babek, które u siebie pokazujecie?

Czytaj dalej

Łukasz Palkowski

– Znasz Palkowski Potok?
– Dopiero niedawno dowiedziałem się, że coś takiego istnieje. Nie kąpałem się w nim, ani nawet do niego nie sikałem. Zamierzam niedługo jechać w Pieniny, by go odzyskać. To przepiękna okolica, bo moja własna (śmiech).
– Jesteś góralem?
– Moja rodzina przeprowadziła się do Warszawy w XVII wieku. Wcześniej funkcjonowała gdzieś pod Poznaniem. Mało we mnie z górala.
– Ale za to na pewno jesteś oszczędny.
– (Śmiech). Nie jestem związany z „krainą podziemnych pomarańczy”. Kilkaset lat w stolycy zrobyło swoje.
– A pieniaczem jesteś?
– W odpowiednich okolicznościach na pewno.

Czytaj dalej