Martyna Wojciechowska

– Ciekawe, co będziecie chcieli mi udowodnić? Przychodzi na wywiad ze mną dwóch facetów, zupełnie jakby jeden się bał, że nie podoła (śmiech). Poza tym mężczyźni zwykle chcą mi coś udowadniać, zanim o to w ogóle poproszę. Kiedyś znany kierowca rajdowy postanowił mi pokazać, jak super weźmie zakręt na mostek i… dwa razy byliśmy w rowie. A zatem?
– My nie musimy się popisywać.
– I będzie milutko?
– Tego akurat nie obiecujemy.
– Dziwni jacyś jesteście.
– Przynajmniej nie zajadaliśmy w dzieciństwie chińskich gumek do ścierania.
– Nawet ich nie próbowaliście?!

Czytaj dalej

Magda Mołek

– Kim będziecie? Moniką Olejnik?
– Jeśli nam użyczysz tego wspaniałego obuwia na 10-centymetrowym obcasie, to niewykluczone…
– Nie wiem, czy chciałabym zobaczyć, jak wciskacie swoje wąskie stópki w moje buty. Zastanowię się nad tym. Na razie powiedzcie mi, w jakiej roli występuje tu Marcin. Rozumiem, że przyszedłeś dodać mi otuchy.
Meller: Sam nie wiem, czy jestem tu twórcą czy tworzywem. Ustalmy, że będę się po prostu uśmiechał. Pytania zadają Bartosiak i Klinke.

Czytaj dalej

Wojciech Jagielski

– Zaczniemy z grubej rury, a co! Bardzo nas interesują tak zwane reporterki wojenne.
– Kobiet jest naprawdę bardzo dużo w tym zawodzie. Ale to wyjątkowo aseksualne towarzystwo.
– Aż tak brzydkie?
– Nie. W pracy po prostu nie zwraca się na te sprawy uwagi. Jesteśmy wyłącznie reporterami czy fotoreporterami, pozbawionymi płci, a nierzadko i osobowości. Nawet wieczorne spotkania w barze hotelowym są pozbawione flirtu. Gada się o tym, co się widziało w ciągu dnia. Rozmowy są piekielnie powierzchowne. Z drugiej strony, nie uczestniczyłem w wielu stadnych wyjazdach, więc nie mam wielkiego doświadczenia.

Czytaj dalej

Krzysztof Miller

PLAYBOY nr 5, 2004 rok TEKST: Łukasz Klinke, Piotr Szygalski fot. Robert Laska — Twoja droga zawodowa zaczyna się w momencie, gdy robisz zdjęcia demonstracji studenckich w latach 80. Jak wspominasz ten okres? Połączenie przyjemnego z pożytecznym. Byłem w opozycji szarą myszką, wyposażoną tylko w dobry aparat. W podziemiu nie było problemu ze zrobieniem zdjęcia, …

Czytaj dalej

Hanna Smoktunowicz (Lis)

PLAYBOY nr 12, 2004 rok TEKST: Rafał Sławoń fot. Piotr Porębski — To prawda co piszą, że jesteś ładniejsza od Lisa? Można być ładniejszym od Lisa…? (śmiech). Moja powierzchowność nie jest czymś, co mnie szczególnie pochłania. Wolę, by mniej absorbowała innych. Lis jest rzeczywiście taki straszny jak go malują? Wymaga totalnego profesjonalizmu. Upiera się, że …

Czytaj dalej

Janusz Weiss

PLAYBOY nr 2, 2005 rok TEKST: Łukasz Klinke, Rafał Sławoń fot. Andrzej Georgiew — Przepraszam chłopaki, ale zanim zaczniemy, muszę zamówić kawę, bo senny jestem jakoś… A o której dzisiaj wstałeś? Mam budzik w komórce ustawiony na godzinę 9, ale prawda jest taka i mam to od lat wczesnej młodości: każde wstawanie to dla mnie …

Czytaj dalej

Szymon Majewski

PLAYBOY nr 7, 2004 rok TEKST: Łukasz Klinke, Marcin Meller, Piotr Szygalski fot. Piotr Małecki — (Przede wszystkim Szymon był głodny. Piekielnie głodny. Opowiadał pochłaniając niewyobrażalne ilości zupy dyniowej i kanapek z serem i ogórkiem. A my słuchaliśmy i nie wierzyliśmy, że ten człowiek jest taki sam prywatnie i służbowo – przed kamerą. Jest sobą …

Czytaj dalej

Porankowicze RMF-u

– Lubicie markowe garnitury?
MARCIN ZIOBRO: Nie bardzo wiemy, co to jest.
TOMASZ OLBRATOWSKI: Ja wiem! Bo moja żona robi w branży. Markowe garnitury to tylko nazwa. Kiedyś oglądaliśmy garnitur Bossa, żona dotknęła, palcami pomacała i mówi: „Materiał z Bielska. Szyty w Bielsku”. Garnitury polskich firm są trzy razy lepsze i trzy razy tańsze.
PRZEMYSŁAW SKOWRON: Nie mam żadnego podejścia do garniturów. Ja i garnitury to jeszcze nienapisany rozdział.
WITOLD LAZAR: A ja i owszem, lubię. Rzadko chodzę, ale jak czasem zakładam, to w pracy od razu pytają: „Co się stało?”

Czytaj dalej

Mateusz Borek i Roman Kołtoń

– Komentujecie coś dzisiaj?
Roman Kołtoń: Mati, cieszę się, że mogę z tobą komentować ten mecz (wybuch śmiechu). Sorry, chłopaki, ale właśnie przypomniała mi się kwestia, którą nagrywaliśmy do gry komputerowej Pro Evolution Soccer 6 (głosy Borka i Kołtonia są odpowiedzią na głos Szpakowskiego w grze EA Sports – przyp. aut.). Ale tak na serio, Mati, jak spędzamy dzień, w którym komentujemy ważny mecz? Po pierwsze czytamy gazety, po drugie redaktor Borek wymienia składy od prawego do lewego, kto usiądzie na ławie, kto na trybunach…
Mateusz Borek: Zapomniałeś o tym, że najpierw jest dobry obiad.
Kołtoń: Dobry obiad – podstawa. Włoska kuchnia.
Borek: Ja się jeszcze lubię wcześniej wyspać.
– Pytanie z kim?
Borek: Eee… tam. Lubię po obiadku dwie godziny kimnąć. Sam.

Czytaj dalej

Rafał Stec

– Wybrałbyś seks z naszą najlepszą playmate czy finał Mistrzostw Europy?
– A kto gra?
– Czy to ma znaczenie?
– No pewnie! Podstawowe. Z jednej strony dajecie playmate, z drugiej – kota w worku. Jak tu się zdecydować? To tak jakbyście powiedzieli: finał Włochy-Hiszpania albo dziewczyna w worku, która nie wiadomo jak wygląda.
– No dobra. Dziewczyna mało, że bez worka, to w ogóle bez niczego, a finał Włochy -Hiszpania.
– W jakich składach? Dajcie pierwsze jedenastki.
– W bramce Buffon, w obronie Maldini…
– I tu was mam. Maldini już dawno nie gra w kadrze. Od razu bym wiedział, że to oszustwo. Strasznie kręcicie. Tej dziewczyny też pewnie w ogóle nie ma. Cała wasza gra jest podłą mistyfikacją.

Czytaj dalej